| MAŁA VYSOKA (Słowacja) trasa trudna, polanki, las, jeziora, ślisko, skałki, wspinaczka, łańcuchy, ekspozycja, mnóstwo podejścia pod górę |
| (10 godzin 5 minut + odpoczynki) |
| Tatrzańska Polanka - (zielony) Niżny Wielicki Ogród 125 minut Niżny Wielicki Ogród - (zielony) (obok Długiego Stawu) Polski Grzebień 120 minut Polski Grzebień - (żółty) Mała Vysoka 60 minut Mała Vysoka - (żółty) Polski Grzebień 35 minut Polski Grzebień - (niebieski) (Doliną Białej Wody) Łysa Polana 265 minut |
| SPRAWOZDANIE I FOTKI Z WYCIECZKI |
| kolonie, obozy zimowe, zimowisko, obozy narciarskie i snowboardowe, obozy letnie |
| Dzisiaj podziwialiśmy piękno Słowackich Tatr. Mała Vysoka – cóż za ujmująca nazwa! |
|
Moim zdaniem droga przypominała trasę przez Dolinę Pięciu Stawów Polskich, choć Długi Staw Wielicki, obok którego sobie chwilkę postaliśmy, nie był nic a nic podobny do któregoś z polskich braci |
| Wielicki Kocioł szczelnie oddzielony od promieni słonecznych przez ponury masyw Gerlacha, niczym zamrażalnik zachował jeszcze wielkie śnieżne połacie. |
|
|
Zaczęły się łańcuchy. W ochronnych rękawiczkach żwawo wspinaliśmy się na skalne półki. Doszliśmy do Polskiego Grzebienia. Śmieszna sprawa z tym miejscem |
| Wielu Polaków tu wypoczywało Odsapnęliśmy chwilę i sprawdziliśmy swoje położenie na mapach. |
|
|
Wyruszyliśmy, by wspiąć się jeszcze wyżej na Małą Vysoką. |
| Odwróciliśmy się na chwilkę plecami do Rysów i grani Orlej Perci zamykającej horyzont, ale chyba nie wezmą nam tego za złe i ugoszczą kiedyś należycie |
|
|
Droga nie była długa, lecz męcząca, więc zatrzymywaliśmy się co jakiś czas, przy okazji wpatrując się w kamieniste wierzchołki pobliskich i dalszych szczytów. |
| Mała a taka Vysoka opierała się o nasze plecy ociężale |
|
|
Odrobinę wytchnienia przynosiły nam wąskie półki, na których pozowaliśmy do zdjęć. |
| Przechadzka po piargowym usypisku była świetnym sprawdzianem dla równowagi ciała… i umysłu |
|
|
W niecałą godzinkę osiągnęliśmy wierzchołek Małej Vysokiej. Za nami wyniosłe szczyty Lodowego i Łomnicy. |
| Wyłaniające się na horyzoncie piramidki Tatr Bielskich przypominały nam jak daleko od Murzasichla zawędrowaliśmy. |
|
| Słowackie impresje zachęciły nas do planowania dalszych tras po południowej stronie Tatr. Mamy już nowe pomysły autor: Pszczoła |
| Tatry, 12 lipca 2008r |
