BYSTRA
trasa trudna, las, polany, skałki, sporo mozolnego podejścia pod górę, ślisko, przepaście
(10 godzin 30 minut + odpoczynki)
Siwa Polana - (zielony/czarny) (przez Dolinę Starorobociańską) Siwa Przełęcz 220 minut
Siwa Przełęcz
-
(zielony) Siwy Zwornik 20 minut
Siwy Zwornik
-
(czerwony/niebieski) Bystra 80 minut
Bystra
-
(niebieski/czerwony) Siwy Zwornik 55 minut
Siwy Zwornik
-
(zielony) (przez Ornak) Przełęcz Iwaniacka 115 minut
Przełęcz Iwaniacka
-
(żółty) schronisko na Hali Ornak 50 minut
schronisko na Hali Ornak
-
(zielony) Kiry 90 minut
SPRAWOZDANIE I FOTKI Z WYCIECZKI
 kolonie, obozy zimowe, zimowiska, obozy dla dzieci, obozy narciarskie i snowboardowe
kolonie letnie
Najwyższy szczyt w Tatrach Zachodnich, Bystra, po stronie słowackiej… czyli w języku Popaprańców „krótki spacerek” lub „wycieczka-rozgrzewka”
na Hali Ornak
Jej Wysokość 2248 metrów właśnie zasiadła na tronie w głębi.
Na Hali Ornak spędziliśmy 15 minut przy schronisku; mała przekąska i w drogę :) przy schronisku na Hali Ornak

na Iwaniackiej Przełęczy
Ruszyliśmy dalej do Iwaniackiej Przełęczy żółtym szlakiem. Wchodziliśmy przez las w miarę szybkim tempem, po drodze wymijając się z innymi miłymi turystami, co najmniej 3 razy. Po wyjściu z lasu ukazała nam się kamienista ścieżka wiodąca przez kosodrzewinę. Trasę urozmaicały nam ostre podejścia.
Nie trzeba było długo czekać, aby ukazał nam się piękny widok ze szczytu Ornaku.
na Ornaku
na Ornaku
Niemałym zaskoczeniem był dla nas lekki deszczyk, który spadł z pozornie niedeszczowych chmur.
Dzięki Bogu nie padał zbyt długo. Wiatr był tak silny, że aż zwiało mi czapkę :) Ślad po niej zaginął, było zbyt stromo, żeby ją ratować. na Ornaku
na Siwych Skałach
W drodze na Siwy Zwornik mały postoik na Siwych Skałkach :)
Drobna wspinaczka po zachodniej stronie Taterek :) na Siwych Skałach
na Siwych Skałach
Grzecznie gęsiego jak kaczuszki ;p
Już na skałkach pęcherz nie dawał mi spokoju, lecz okazję do ulżenia mu miałem mieć dopiero na Siwej Przełęczy.
na Siwej Przełęczy
na Siwej Przełęczy
Był problem, gdyż brakowało ustronnego miejsca. Udało mi się je znaleźć po 15 minutach poszukiwań. Narciarz najwyraźniej nie znał znaczenia słów takich, jak „subtelność” czy „dyskrecja”, gdyż nie kłopocząc się zbytnio tym, że ktoś może go podejrzeć, ulżył sobie tuż obok szlaku, co wywołało ogólną wesołość.
Nieliczne zmarszczki śniegu pozostały jeszcze w żlebach opadających ze starorobociańskich pleców. na Siwej Przełęczy
na Siwej Przełęczy
Tatry Zachodnie prawie całe ubrane są w zielono-brunatny trawiasty kubraczek :)
Jest tu również sporo urwisk, przepaści i stromych stoków :) na Bystrym Karbie
na Bystrym Karbie
Z Bystrego Karbu mieliśmy jak na dłoni po prawej Starorobociański, a po lewej Królową Zachodnią :)
Na spotkanie z Królową podążaliśmy przez stromą żwirową ścieżkę, było to bardzo uciążliwe, można było wywinąć orła i dożywotnio spocząć u stóp Jej Wysokości. na Bystrej
na Bystrej
Po 30 minutach wędrówki naszym oczom ukazał się zapierający dech w piersiach widok z Bystrej.
Mieliśmy szczęście ujrzeć majestatyczną Świnicę, przysadzisty Ciemniak, Krywań, Raczkową Czubę a nawet Babią Górę, która dokładnie majaczy za plecami Skorpiona na fotce :P
na Bystrej
na Bystrej
Trudno opisać komuś, kto nie patrzył na świat z takiej wysokości, jak niesamowite ogarnęło mnie uczucie, lecz trzeba Wam wiedzieć, że będę je pamiętał do końca życia!
Z wielkim żalem wyruszyliśmy z powrotem do Siwej Przełęczy :(
W Żlebie pod Pyszną pożegnaliśmy się ze Starorobociańskim Wierchem…
w Żlebie pod Pyszną
w Dolinie Chochołowskiej
…i ruszyliśmy jego doliną do Chochołowskiej, a następnie do Siwej Polanki.
autor: Romuś
Tatry, 20 lipca 2008r