| „… zadałem sobie jedno, zasadnicze pytanie: - gdzie ja jestem? Jeszcze kilkadziesiąt minut temu zachwycałem się pięknymi widokami, które zdawały się pod każdym względem doskonałe i idealne. Cóż więc miałem rzec teraz, gdy ujrzałem z jednej strony pasmo górskie, za którym chowało się pomarańczowe, zmęczone całodniową wędrówką słońce, a z drugiej księżyc oświetlający chłodno Orlą Perć i niebo widziane w kolorach tęczy… Takie widoki wykraczały ponad moje realne marzenia, przypominało to raczej kartkę pocztową, czy grafikę komputerową. Jednakże to, co w tym momencie widziałem, było prawdziwe. Zapewne wprawny poeta siadłby od razu oczarowany pięknem gór i począłby pisać wiersze. Moim zdaniem jednak nic nie jest w stanie opisać tego, co wszyscy widzieliśmy. Pozostaje mi tylko pilnować mych wspomnień, by pamięć o tym dniu, o tych górach i o mych Przyjaciołach, nie zniknęła z mej głowy nigdy …” |
| Wikuś fragment z górskiej wyprawy zimowej na Kasprowy Wierch w 2008 |
| „… Tatry… Myślałem że choć odrobinkę je już znam, że choć trochę mogę im zaufać… - myliłem się. Tym istotniejsza była dla mnie wyprawa na Kościelec. Nauczyłem się naprawdę dużo i co chyba ważniejsze patrzę na Tatry już w zupełnie inny sposób. Nie sztuką było przejść Orlą Perć w dość przystępnych warunkach… Kościelec nauczył mnie szacunku i zacząłem się bać gór. Zdałem sobie sprawę z niebezpieczeństwa wynikającego z chodzenia po górach w złą pogodę. Jest to ściśle powiązane z kolejnym doświadczeniem Tatrzańskim, które poniekąd odmieniło sposób w jaki podchodzę do wypraw górskich …” |
| Wikuś fragment z górskiej wyprawy letniej na Kościelec w 2009 roku |
