Kamel Marcin (pseudonim „Kamel”)
Niesamowicie waleczny, niemal nigdy nie traci dobrego humoru, toczy zacięte boje z własną kondycją i coraz częściej wygrywa. Nie okazuje słabości, jest wzorem do naśladowania w przełamywaniu najtrudniejszych barier. Spokojny, opanowany. Zawsze podaje pomocną dłoń. Człowiek o szlachetnej duszy, odważny.
popaprane dokonania górskie:
TATRY
wejścia letnie:
rok 2009: Kościelec, Świnica-Kondracka Kopa, Rohacze-Grześ, Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem, Rysy, Świnica-Zawrat, Czerwona Ławka, Banówka-Rohacze, Banówka-Salatyn; rok 2010: Krzyżne-Granaty, Wielki Kopieniec, Koprowy Szczyt, Jagnięcy Szczyt, Świnica, Krywań, Kozi Wierch-Piątka, Rohacze.
wejścia zimowe:
rok 2010: Czarny Staw Gąsienicowy, Wielki Kopieniec-Nosal, Wołowiec, Starorobociański Wierch, Zawrat.
KARKONOSZE
wejścia letnie:
rok 2008: Słonecznik-Odrodzenie, Śnieżka.
BESKIDY
wejścia letnie:
rok 2009: Babia Góra-Pilsko.
dokonania rowerowe:
916 km - 10 wycieczek
„Orla Perć - najtrudniejszy szlak w Tatrach… przygoda, która niesamowicie zbliża ludzi, zwiększa wzajemne zaufanie. Gdybym poszedł tam sam, to nie czułbym nic. Przyjaciele, jakimi są moi Popaprańcy, to jest jak budyń w ciastku, jak marmolada w pączku, jak drożdże w cieście - bez nich się nie obędzie…”
Kamel
fragment z górskiej wyprawy letniej na Krzyżne i Granaty w 2010 roku
„… nie są to góry mocno wybijające się nad Ziemię, nie są to szczyty spiczaste, które z daleka wydają się kompletnie nie do zdobycia, nie są to szczyty, od których na kilometr wieje grozą, jak od naszych najukochańszych Tatr. Lecz góry to góry, nieważne jakie, nieważne jak wysokie, nieważne czy groźne czy niegroźne… ważne, że można po nich chodzić, zdobywać je, męczyć się na ich podejściach…
Uwielbiam tych ludzi, przeżywamy wzloty i upadki, denerwujemy się na siebie, ale to mija… i tak się kochamy i wielbimy, moi KOCHANI POPAPRAŃCY!!!!! …”
Kamel
fragment z górskiej wyprawy letniej na Pilsko w 2009 roku