Jujka Justyna (pseudonim „Jujka”)
Bardzo ambitna, umie docenić piękno gór, nie zraża się drobnymi niepowodzeniami, chwilami nieco roztrzepana. Waleczna, czarująca i tajemnicza. Gadatliwa i towarzyska. Potrafi się nadąsać, ale nie lubi się długo gniewać. Ciepła i opiekuńcza. Niekiedy irytująca, lecz niegroźnie. Spóźnialska. Niezastąpiona przyjaciółka. Posiada niezwykły talent muzyczny, wybitna wiolonczelistka.
popaprane dokonania górskie:
TATRY
wejścia letnie:
rok 2007: Rusinowa Polana, Małołączniak, Świstówka-Czarny Staw pod Rysami, Wołowiec, Starorobociański Wierch-Trzydniowiański Wierch, Ciemniak; rok 2008: Gęsia Szyja-Hala Gąsienicowa, Mała Vysoka, Orla Perć; rok 2009: Kościelec, Sławkowski Grzbień, Świnica-Kondracka Kopa, Kazalnica, Czerwona Ławka; rok 2010: Koprowy Szczyt, Jagnięcy Szczyt, Świnica.
wejścia zimowe:
rok 2009: Wołowiec, Beskid; rok 2010: Wielki Kopieniec-Nosal, Staorobociański Wierch.
KARKONOSZE
wejścia letnie:
rok 2008: Śnieżka-Słonecznik.
wejścia zimowe:
rok 2007: Mały Staw.
dokonania rowerowe:
1215 km - 16 wycieczek
„… pierwsze spojrzenie na ośnieżone wierchy m.in. Starorobociański, wybijający się ponad wszystkimi, wprawiło mnie w zachwyt! Byłam pewna, że się rozpłaczę z radości. Marzyłam o tym, żeby ujrzeć Tatry zimą, ale z tej ‘wyższej’ perspektywy - być ‘tam, na górze’. Gdy zobaczyłam piękny krajobraz stwierdziłam - Właśnie po to tu jestem! Dlatego tu przyjechałam! - Widać, warto było powalczyć z samą sobą i nie rezygnować z takiej szansy przez dziwne domniemania, że nie dam rady …”
Jujka
fragment z górskiej wyprawy zimowej na Wołowiec w 2009 roku
„… w pewnym momencie zobaczyłam zjawisko tak piękne, że chciało mi się krzyczeć z zachwytu. Byliśmy w dość gęstej chmurze, stanęłam w okolicach krawędzi Kościelca i spojrzałam w dół, a tam… otworzył mi się widok na Ziemię… czułam się tak, jakbym latała, jakbym była w kosmosie. Ziemia była tak daleko i widziałam ją tylko przez niewielką dziurę, która zrobiła się w chmurze. Chciałam tam pofrunąć, wskoczyć, chciałam krzyczeć o tym, jak tu pięknie… ale się powstrzymałam …”
Jujka
fragment z górskiej wyprawy letniej na Kościelec w 2009 roku