Dziadu Damian (pseudonim „Dziadu”)
Zabawny, z nietypowym poczuciem humoru. Niezwykle opanowany i zrównoważony. Nigdy nie odmawia pomocy. Lubi stawiać czoła wielkim wyzwaniom. Mówi i pisze o sobie zawsze trzeciej osobie. Znakomity kompan wypraw górskich i rowerowych. Uwielbia się objadać. Ma niekonwencjonalne podejście do życia.
popaprane dokonania górskie:
TATRY
wejścia letnie:
rok 2008: Szpiglasowy Wierch, Jakubina; rok 2009: Sławkowski Szczyt.
wejścia zimowe:
rok 2010: Czarny Staw Gąsienicowy, Wielki Kopieniec-Nosal, Wołowiec.
KARKONOSZE
wejścia letnie:
rok 2010: Mały Staw-Śnieżka, Góry Izerskie-Śnieżne Kotły, Góry Sokole.
dokonania rowerowe:
129 km - 2 wycieczki
„… Była to Dziada pierwsza popapranka i pierwszy raz kiedy Dziad musiał chodzić w rakach. Było śnieżnie i ciężko, no bo czemu nie? Przecież my jesteśmy wariaty. Szedłem, szedłem, szedłem aż doszedłem, lecz dojść nie mogłem, więc użyłem kijów. Czy jest coś bardziej denerwującego niż to wejście? …
… Niektóre przejścia były tak strome, że aż nie mogli wszyscy stanąć obok siebie. Idąc tędy przez chwilę nawet pomyślałem: - Co się stanie, jak Dziadu spadnie? Kto będzie karmił kota? Ale zjadłem batona i poszedłem dalej .
..”
Dziadu
fragment z górskiej wyprawy zimowej nad Czarny Staw Gąsienicowy w 2010 roku