GRYPSOWNIA :P - czyli najśmieszniejsze sytuacje, zabawne teksty, komiczne reakcje w wykonaniu Kolonistów, Popaprańców i kadry w roku 2011 :)
Dyskryminacja czerni :)
(wycieczka na Czerwone Wierchy – Tatry 11 listopada 2011)
Listopadowe poranki bywają już mroźne, szczególnie wysoko w górach. Podążając Doliną Kościeliską obserwowaliśmy górny regiel,
z którego powoli ustępowała mgła odsłaniając polukrowany szronem drzewostan. Ale o dziwo niektóre z drzew oparły się mgle prezentując ciemne bezliściaste szkielety. Zdruzgotany takim widokiem Toudi skomentował to tak:

- To niesprawiedliwe! Białe oszronione drzewa są takie piękne, a te czarne zupełnie jak spalone, są takie bezużyteczne!!
Japan
Gąsienicowe wróżby :)
(wycieczka na Świnicę – Tatry 24 września 2011)
W Murowańcu Toudi spojrzał na resztki po posiłku na swoim talerzu i skomentował niczym wróżąc z fusów:
- Jak tak patrzę na te resztki to widzę słonie biegnące przez drzewa…
Grabarzek
Brudna forsa :P
(wycieczka na Świnicę – Tatry 24 września 2011)
Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym wszyscy pochylili się nad lustrem wody, aby obmyć twarze. Toudi przystąpił do czynności toaletowej z okrzykiem:
- Muszę sobie umyć rentę!
Grabarzek
Podejrzane „typy” :P
(wycieczka na Świnicę – Tatry 24 września 2011)
W oczekiwaniu na kolej zejścia kominkiem świnickim, Toudi podzielił się swoimi spostrzeżeniami z klubu sportowego:
- Gdy jestem na treningu, mijam ludzi typu rzut młotem albo pchnięcie kulą…
Grabarzek
Słodycze od zawsze szkodziły :)
(wycieczka na Świnicę – Tatry 24 września 2011)
Zbliżając się do Skrajnej Turni Paweł zaoferował wszystkim po lizaku dla wzmocnienia. Jujka spojrzawszy na smak lizaka zaczęła wybrzydzać:
- Ja nie chcę tego lizaka, bo ten lizak jest bananowy, a ja po bananach mam zgagę!
Grabarzek
Naukowy spór :)
(wycieczka na Świnicę – Tatry 24 września 2011)
Podczas śniadania na Kasprowym Wierchu toczyła się zacięta dyskusja na temat konserwantów w żywności. Juju zaczęła wcinać rogalika „7 days”, co Toudi skomentował:
- Sama chemia!
- To jeszcze nic, ale tam to jest chemia - odparła Juju wskazując na kobietę palącą papierosa
- To nie jest chemia - odrzekł Toudi - to reakcja spalania!
Grabarzek
Rosół z grilla :)
(ognisko – Zawoja 28 sierpnia 2011)
Podchodzi Toudi do Pawełka stojącego przy rozpalonym już grillu pytając:
– Paweł pomóc ci w rozpaleniu grilla?
Paweł przyprawia kiełbaski na grillu. Zbliżył się do niego Chińczyk i zapytał:
- Paweł, a ty jakich używasz przypraw do rosołu?
Toudi
Mazury nam urosły, a zimą szykujmy się na gradowe zaspy :P
(Piramida – Zawoja 25 sierpnia 2011)
Obelix metodą skojarzenia opisuje Kikutowi hasło „śnieg”:
– Zimą zawsze spada z nieba!
– Grad! - odpowiada Kikut
Daktyl opisuje Muszkieterowi hasło „jezioro”:
- Są one na Mazurach!
- Bieszczady! - odpowiada Muszkieter
Toudi
Marszałek również zasłużył :)
(Va Banque – Zawoja 24 sierpnia 2011)
Prowadzący:
– Jedyny Polak, który otrzymał pokojową nagrodę Nobla?
– Czy to był Józef Piułsudski? - zapytał Zupa
Prowadzący:
- Najwyższe pasmo górskie Sudetów?
- Czy Karpacze są wysokie? - zaproponowała Balonówka
Prowadzący:
- Miasto narodzenia Jezusa?
- Izrael! - oświadczył Zupa
Grabarzek
Przydatny termin w ekologii :)
(wycieczka na Halę Krupową – Beskidy 21 sierpnia 2011)
Poczas spaceru Rezerwatem Klemensiewicza toczy się rozmowa o ochronie środowiska. Pada pytanie, jak inaczej nazwać wyrzucanie śmieci do lasu przez turystów? Zaangażowany w konwersację Ptyś odpowiada:
– Niezaczyszczanie lasu!
Toudi
Komisariat na szczycie? :)
(wycieczka na Halę Krupową – Beskidy 21 sierpnia 2011)
Po opuszczeniu Hali Śmietanowej Kitty podchodzi do Grabarza z zapytaniem:
– Na jaką górę teraz wchodzimy?
– Na Policę - odpowiada Grabarzek
– Na policję? - pyta zaskoczony malec
Toudi
Dłonie na stopach? :P
(wycieczka na Rohacze – Tatry 19 sierpnia 2011)
Podczas powrotu z Tatliakowej Chaty Toudi podzielił się refleksją z obejrzanej sceny filmu:

– Facet kopnął w sejf i złamał sobie kciuk!
Toudi
Jakak - nowatorska łódź :P
(wycieczka do Suchej Beskidzkiej – Beskidy 18 sierpnia 2011)
Trwa zabawa w czytanie rzeczowników od prawej do lewej. Paweł do Obłoczka:
– Jak powiedzieć „kajak” od prawej?
Obłoczek na to:
– Jakak!
Toudi
Inny styl na podryw :P
(spacer do Zawoi centrum – Beskidy 17 sierpnia 2011)
Podczas powrotu z centrum dostrzegł zgrabną dziewczynę jadącą na rowerze i skomentował:
– Ale z niej pegazus!
Toudi
Jedynie palm brakowało :)
(wycieczka piesza na Banówkę – Tatry 14 sierpnia 2011)
Zejście z Banówki zawsze trochę się dłuży, usiana łańcuchami i ekspozycjami długa grań daje popalić turystom. Zniecierpliwiona Obłoczek wykrzyknęła:
– Ile jeszcze będziemy schodzić z tej Bananówki?
Toudi
Pszczółka Maja by się oburzyła :P
(wycieczka piesza na Banówkę – Tatry 14 sierpnia 2011)
Na postoju w Spalonej Dolinie Popaprańcom zaczęły doskwierać roje os. Zdenerwowana Obłoczek zapytała:
– Gdzie tu jest ul, bo wszędzie są osy?
Toudi
Tajemnicze państwo europejskie i twarda głowa owcy :)
(Jeden z Dziesięciu – Zawoja 11 sierpnia 2011)
Po tym jak zawodnicy nie poradzili sobie z zagadnieniem, prowadzący skierował się do publiczności:
– Z jakiego kraju pochodzi ser Gouda?
– Z Biedronki! - wykrzyknął widz
Prowadzący do Balonówki:
- Co według powiedzenia trafiło na kamień?
- Koza! - odparła Balonówka
- Niestety nie, ale było blisko. - powiedział prowadzący
Zdopingowany tą sugestią Muszkieter wykrzyknął:
- Owca!!
Gosia
Nowa dyscyplina sportowa i odzież made in China :)
(Familiada – Zawoja 10 sierpnia 2011)
Prowadzący do jednej z rodzin:
– Wymień sport, w którym trzeba biegać.
– Zawody! - wykrzyknął Kitty
Prowadzący:
- Co powinien mieć każdy uczeń w szkole?
- Rzeczy! - wrzasnęła Irysek
Prowadzący:
- Wymień miejsce z lustrem.
- Kosmetyki! - odpowiedziała Irysek
Prowadzący:
- Czym się różni mieszkaniec Polski od mieszkańca Chin?
- Ubraniem! - odparła Lola
Gosia
Dys… lekcja polskiego :)
(kolonie w Murzasichlu – 8 lipca 2011)
Po zebraniu kandydatów do quizu wieczornego Laleczka przybiegła do pokoju i przeczytała Grabarzowi wybrańców. W pewnym momencie przejęzyczyła się, co sprowokowało delikatny śmiech Grabarza.
- Mam DYSLEKCJĘ! - wykrzyknęła Laleczka
Tutaj nikt nie wytrzymał i cały pokój wybuchnął gromkim „ha ha ha!!”
- Ale co w tym było złego, bo ja nadal nie rozumiem? - zapytała zdziwiona Lalka
Grabarzek
Woda sklei wszystko :)
(kolonie w Murzasichlu – 5 lipca 2011)
Laleczka biegała po całym ośrodku w poszukiwaniu dobrego kleju. Napotkawszy Filemona zapytała:
- Masz „kropelkę”?
- Nie, ale mam wodę utlenioną - odparł Filemon
Laleczka
Farmaceutyk nowej generacji :)
(kolonie w Murzasichlu – 4 lipca 2011)
Tuż przed wycieczką Filemon przychodzi do Pawła i skarży się, że w nocy musiał biegać do toalety. Paweł na to:
- Jakiś węgielek trzeba wziąć.
- Mam Cholinex - odrzekł Filemon
Laleczka
Władze Warszawy! Nowy radny przybywa! :)
(Jeden z Dziesięciu – Murzasichle 3 lipca 2011)
Polecenie w zabawie „1 z 10″ - Wymień 5 dzielnic. Zadowolony Patrol odpowiada:
- Ursynów, Świętokrzyska…
Laleczka
W Juventusie by zagrzmiało :)
(Jeden z Dziesięciu – Murzasichle 3 lipca 2011)
Podczas quizu Jeden z Dziesięciu padło pytanie - Jak nazywa się znany klub piłkarski z Turynu? Pewny siebie Sroka wykrzyknął:
- Madryt!!
Laleczka
Kanapka z bananem? :)
(Familiada – Murzasichle 2 lipca 2011)
Podczas quizu Familiada drużyna Darmozjadów przejęła pytanie zespołu Obiboków, które brzmiało - Co słodkiego kładziemy na kanapkę podczas śniadania? Kapitan rodziny - Patrol, niezadowolony z odpowiedzi członków swojego zespołu wykrzyknął:
- Owoce!!
Laleczka
Nowa konsystencja :)
(kolonie w Murzasichlu – 2 lipca 2011)
Podczas kolacji Laguna posłodziła sobie herbatę słodzikiem w tabletkach, co zaciekawiło Loczka:
- Po co co słodzik? - zapytała brunetka z kręconymi włosami.
- No bo ja nie piję cukru! - odpowiedziała beztrosko Laguna.
Grabarzek
Dyskryminowana włoszczyzna :)
(kolonie w Murzasichlu – 2 lipca 2011)
Podczas obiadu marudna Loczek w oczekiwaniu na swoją kolej do nalewania zupki ogórkowej mówi do Grabarza:
- Nie lubię takich zup, gdzie coś tam pływa!
Laleczka
Rękawiczkowy Pan Hilary :)
(wycieczka rowerowa do Powsina – 22 maja 2011)
Wyszedłszy z restauracji podeszliśmy do swoich rowerów, a Paweł zaczął odpinać wszystkie linki i klamry zabezpieczające. Do tego celu zawsze używał specjalnych rękawiczek, aby nie pobrudzić rąk o brudne łańcuchy i opony. Gdy rowery były już wolne od zapięć Pawełek zauważył, że na jednej z dłoni nie ma rękawiczki i zaczął panicznie wypytywać wszystkich, czy nie widzieli gdzieś jego ulubionej rękawicy. Jakież było jego zdziwienie, gdy okazało się, że założył obie rękawiczki na tą samą dłoń :P
Toudi
Gadające AGD :)
(wycieczka rowerowa do Powsina – 22 maja 2011)
Po wyjściu z Aqua Parku ekipa zaczęła się zastanawiać do jakiej pizzerii podjechać na jedzonko. Artur powiedział do Pawełka, że zaraz za rogiem na Puławskiej jest miła restauracyjka.
– A dokładnie gdzie to jest? - zapytał Pawełek
– Od razu jak skręcisz w Puławską - odparł Artur
– No dobra, to najwyżej mi wytłumaczysz przez mikrofalówkę - pomylił się Pawełek, mając na myśli „walkie talkie”, które chłopaki zabrali na rowerówkę :P
Toudi
Intuicyjny licznik kroków :)
(wycieczka rowerowa do Puszczy Chotomowskiej – 7 maja 2011)
Po wyjściu z restauracji Toudi spojrzał na licznik rowerowy i zapytał Pawła:
– Ile zrobiliśmy już kilometrów?
– 82 - odpowiedział Paweł
Na co Toudi:
– A jak poszliśmy do galerii na jedzenie to też liczył?
Pawełek
Gore-tex do pięt nie dorasta :)
(wycieczka rowerowa do Puszczy Chotomowskiej – 7 maja 2011)
Niestety pogoda nas nie rozpieściła pod koniec wycieczki, a po wyjściu z Arkadii deszcz lał jeszcze mocniej. Podczas odpinania rowerów Paweł zauważył jak na sąsiednim bicyklu ktoś zakrył siodełko folią. Zwrócił się do Toudiego:
– Zobacz, jak pani ochroniła sobie siodełko przed zmoczeniem.
Na co Toudi wskazał na linkę zabezpieczającą przy swoim rowerze i rzekł:
– Ja też mam ochronę przeciwdeszczową!
Pawełek
Mickiewicz chyli czoło :)
(wycieczka rowerowa do Puszczy Chotomowskiej – 7 maja 2011)
Podczas rowerówki Nurek z Pawłem zachęcali rowerzystów do wzięcia udziału w geocachingu, zabawie terenowej użytkowników GPS polegającej na odnajdywaniu skarbów ukrytych przez jej uczestników. Do zabawy przyłączyli się Grabarz, Toudi i Żuczek, co w Nieporęcie zaowocowało odnalezieniem tajemniczego pudełka nieopodal kładki nad Kanałkiem Żerańskim. Pod koniec rowerówki, w restauracji, wszyscy wspominali udaną zabawę. Ujmujący nas zawsze swoimi zabawnymi opiniami Toudi nagle stwierdził:
– Ja nie wiem co wy widzicie w tym geocachingu… taki Indiana Jones idzie, idzie i widzi skrytkę…
Oczywiście cała ekipa skwitowała wypowiedź Toudiego śmiechem, na co zniesmaczony autor nietypowego poglądu odparł:
– Łee, wy się nie znacie na poezji!
Grabarzek
Korekta tablicy Mendelejewa :)
(wycieczka rowerowa do Puszczy Chotomowskiej – 7 maja 2011)
Wdychając świeże powietrze puszczy, chwalący się swoją wiedzą z chemii Toudi zadał nagle wszystkim pytanie:
– Jak połączyć siarkę z wodorą?
Grabarzek
Mega długaśna rowerówka :P
(wycieczka rowerowa do Puszczy Chotomowskiej – 7 maja 2011)
Podczas wycieczki rowerowej na trasie Warszawa - Nieporęt - Chotomów, Sroka zdawał relacje swojej mamie gdzie dokładnie dotarł z ekipą tego dnia:
– Nie wiem dokładnie, ale dojechaliśmy gdzieś do Poronina, a teraz odpoczywamy w okolicach Jabłonnej…
(nie znającym geografii Polski trzeba wiedzieć, że Poronin leży kilka kilometrów od Zakopanego…)
Pawełek
Energetic drink dla rowerzystów :)
(wycieczka rowerowa do Puszczy Chotomowskiej – 7 maja 2011)
Na postoju w Puszczy Chotomowskiej Toudi wyciągnął butelkę napoju energetycznego i chwalił się wszem i wobec. Grabarzek zapytał dla żartu:
– Czy to jest płyn Lugola? (lekarstwo podawane masowo Polakom w 1986 roku po katastrofie w Czarnobylu)
– Nie, to Unisport - odpowiedział niczego nieświadomy Toudi
Grabarzek
Egzotyczne imię :)
(spotkanie makaronowe kadry - 12 marca 2011)
Toczy się wartka rozmowa wśród kadry na temat zachowania dzieci na zimowisku. Jujka wypytuje jak sprawowała się młodzież, a w szczególności Irysek z Cyraneczką, które do tej pory wiodły prym w kontrowersyjnym zachowaniu (i tutaj trzeba wam wiedzieć, że obydwie siostry, o których mowa, noszą wdzięczne nazwisko Rączka). Nagle Grabarzek przerywa dysputę pytając z ciekawości:
– A jak w ogóle ma na imię tata Rączek?
– Też Rączka - odpowiada Pawełek… :P
Jujka
Specyficzny wynik nostalgii :)
(po powrocie z Koziego Wierchu - Murzasichle 24 lutego 2011)
Na stołówce po powrocie z Koziego Wierchu Popaprańcy szykują się do ciepłego posiłku. Tymczasem Pawełek nie mógł się dostać do swojego pokoju, bo stęsknione za nim dzieciaki zablokowały go w przejściu. Ktoś zapytał gdzie jest Paweł, czy schodzi na obiad, na co Buźka odrzekła:
- Pawła dzieci OBLĘGŁY…
Grabarzek
Biel paryska :)
(Wycieczka piesza na Kozi Wierch - Tatry 24 lutego 2011)

Rozmowa w schronisku po zejściu z Koziego Wierchu. Buźka opowiada o psach rasy husky:
- One mają takie oczy takie błękitne, że aż białe…
Grabarzek pyta:
- O jakich psach mówisz?
Buźka na to:
- O haskach…
Grabarzek
Innowacyjny sprzęt dla Popaprańców :)
(Wycieczka do Zakopanego - Tatry 23 lutego 2011)
W ośrodku edukacyjno szkoleniowym TPN dzieci oglądają wystawę starego sprzętu wspinaczkowego. Wśród ekspozycji są między innymi raki śnieżne używane przez wędrowców 100 lat temu. Patrol podziwiając eksponat wykrzyknął:
- O jakie kraby!
Jeżyk
Amocjonalna dyskusja :P
(Wieczorek z baśnią i gitarą - Murzasichle 22 lutego 2011)

Na wieczorku z gitarą prowadzona jest dyskusja na temat „Dlaczego ludzie przeklinają?” Głos zabiera Szczypiorek:
- Bo ludzie nie potrafią okazywać swoich AMOCJI!
Patelnia
Wygłodniałe olbrzymy i smsy do ssania :)
(Wycieczka na Beskid - Tatry 22 lutego 2011)

Po powrocie z Kasprowego Paweł częstuje czekoladą w schronisku, ale nikt nie chce skosztować. Oburzony Pawełek mówi, że zabrał specjalnie dla wszystkich cały worek słodyczy na popaprankę. Na to Toudi:
- Paweł, weź nakarm góry!
Grabarzek
Sroka rozdaje mentosy w Murowańcu, ale brakuje chętnych. Paweł głośno do wszystkich:
- No czy ktoś chce smsa czy nie?
Laleczka
Lizaki do stomatologa! :)
(Wycieczka na Kośne Hamry - Podhale 21 lutego 2011)

Po powrocie z Kośnych Hamrów przed sklepem koloniści wymieniali się informacjami na temat swoich zakupów. Jeden z nich pochwalił się, że kupił sobie lizaka. Pawełek powiedział, że ma ich mnóstwo, co Konwalia skwitowała:
- Nie można jeść tyle lizaków, bo potem robią się dziury w lizakach!
Laleczka
Hiperglikemia murowana! :)
(Wycieczka na Wielki Kopieniec - Pieniny 20 lutego 2011)

Podczas wycieczki na Wielki Kopieniec Laleczka otwiera kolejnego cukierka, a zatroskany Grabarz do niej:

- Nie objadaj się tak cukierkami, bo nie zjesz obiadu!
Laleczka na to:
- Ale ja muszę sobie cukier zadać!
Grabarzek
Jedno i drugie zaczyna się na „M” :)
(śniadanie na zimowisku – Murzasichle 15 lutego 2011)
Waleria prosi na śniadaniu Toudiego o majonez do jajka, a Toudi podaje musztardę. Zniecierpliwiona Asia ponawia prośbę o majonez, na co Toudi:
- Musztarda i majonez brzmią podobnie, a jednocześnie smakują zupełnie inaczej…
Waleria
Biuro organizuje kolonie letnie w górach, zimowiska z nauką jazdy na nartach i na snowboardzie, obozy letnie i zimowe dla dzieci w Tatrach, Karkonoszach i Beskidach. Zimowisko z wyprawami górskimi na Podhalu. Aktywny wypoczynek. Wspinaczka górska, turystyka trekkingowa. Wycieczki rowerowe po Mazowszu. Bogaty program. Najdłuższe turnusy w Polsce. Doświadczona kadra pedagogiczna. Tylko dla miłośników sportu i gór.